Kino „Potęga”

Niektóre niedziele były białe
jak piasek bałtyckiej plaży.
Rano słychać było kroki
nielicznych przechodniów.
Liście naszych drzew milczały uważnie.
Gruby ksiądz modlił się za tych,
co nie mogli przyjść do kościoła.
W kinach upajająco terkotał projektor,
a kurz ukośnie wędrował przez światło.
Natomiast chudy ksiądz potępiał epokę
i wzywał do surowych ćwiczeń mistycznych.
Niektóre damy trochę mdlały,
Ekran w kinie „Potęga" gotów był przyjąć
każdy film i każdy obraz -
Indianie czuli się tu jak u siebie w domu,
lecz sowieccy bohaterowie
także nie mogli narzekać.
Po skończonym seansie zapadała cisza
 tak głęboka, że policja niepokoiła się.
 Ale po południu miasto spało
 z otwartymi ustami, jak dziecko w wózku.
 Wieczorem niekiedy zrywał się wiatr
 i o zmierzchu burza migotała
 nierealnym, fioletowym blaskiem.
 O północy na umyte niebo
 wracał kruchy księżyc.
 Wydaje się, że w niektóre niedziele
 Bóg był blisko.

© Adam Zagajewski
Aus: Powrót
Kraków: Wydawnictwo a5, 2003
Audioproduktion: 2006, Literaturwerkstatt Berlin

Das Potega-Kino

Manche Sonntage waren weiß
wie der Sand am Ostseestrand.
Morgens hörte man die Schritte
der wenigen Vorübergehenden.
Die Blätter unserer Bäume schwiegen aufmerksam.
Der dicke Pfarrer betete für alle,
die nicht in die Kirche kommen konnten.
In den Kinos das betörende Projektorengeratter,
und der Staub wanderte schräg durch das Licht.
Der magere Pfarrer hingegen verdammte die Epoche
und rief zu strengen mystischen Übungen auf.
So manche Dame fiel ein wenig in Ohnmacht.
Die Leinwand des "Potega"-Kinos war bereit
für jeden Film und jedes Bild -
die Indianer fühlten sich hier wie zu Hause
aber auch die sowjetischen Helden
konnten nicht klagen.
Nach Ende der Vorstellung herrschte eine so
tiefe Stille, dass die Polizei beunruhigt war.
Doch nachmittags schlief die Stadt
mit offenem Mund, wie ein Baby im Kinderwagen.
Abends kam manchmal Wind auf
und in der Dämmerung blitzte ein Gewitter
mit irrealem, violetten Schein.
Um Mitternacht kehrte ein zarter Mond
auf den gewaschenen Himmel zurück.
Es scheint, als sei an manchen Sonntagen
Gott nahe gewesen.

Aus dem Polnischen von Doreen Daume